Jak opisać przedmiot, żeby kupujący nie musiał dopytywać
Każde pytanie w wiadomości to opóźnienie i ryzyko, że kupujący nie wróci. Dobry opis odpowiada, zanim ktoś zapyta.

Opis ogłoszenia ma jedno zadanie: doprowadzić kupującego do decyzji bez wymiany dziesięciu wiadomości. Im mniej niewiadomych, tym mniej pytań w stylu „jeszcze aktualne?” i tym szybciej ktoś przyjedzie z gotówką.
Zacznij od konkretu, nie od uprzejmości. Pierwsze zdanie powinno mówić, co to jest, w jakim stanie i dlaczego sprzedajesz. „Rower górski, rozmiar M, kupiony w 2023, jeżdżony dwa sezony, sprzedaję bo kupiłem większy” mówi więcej niż akapit o tym, jak bardzo polecasz zakup.
Podaj dane, których nie widać na zdjęciu: marka i model, wymiary lub rozmiar, rok zakupu, komplet czy braki, czy jest paragon albo gwarancja. Przy elektronice dopisz stan baterii, wersję i to, czy urządzenie jest odblokowane. Przy meblach — wymiary w centymetrach, bo pierwsze pytanie zawsze brzmi „czy zmieści się w windzie”.
Napisz wprost o wadach. Rysa, odbarwienie, brakujący pilot, ślad po naklejce — wszystko, co kupujący i tak zobaczy na miejscu. Uczciwie opisana wada obniża cenę o kilka złotych, ukryta wada kosztuje Cię cały kurs i złą opinię.
Ustal zasady odbioru i wysyłki na końcu opisu: skąd można odebrać, czy wysyłasz, kto płaci za przesyłkę, jakie formy płatności akceptujesz. Dzięki temu odsiewasz osoby, którym Twoje warunki nie pasują, zanim zaczniecie rozmowę.
Unikaj wielkich liter, ciągów wykrzykników i słów „okazja”, „hit”, „polecam”. Nie budują wiarygodności, a wyglądają jak ogłoszenie sprzed dziesięciu lat. Zwykły, rzeczowy język sprzedaje najlepiej.
Opublikowano w serwisie Ogłoś Się · Redakcja Ogloszenia
